Warning: Use of undefined constant full - assumed 'full' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/certe/domains/olsztyn.politycznie.eu/public_html/wp-content/plugins/rss-post-importer/app/classes/front/class-rss-pi-front.php on line 205
 

Joseph Conrad podbija Mazury

Podaj dalej!

Często ludzie marzą o podróżach rodem z opowiadań czy filmów. To takie ekscytujące, gdy możemy odpocząć odkrywając nowe tereny, pokazując dzieciom piękno przyrody.

Joseph Conrad, a dokładniej Hotel Joseph Conrad w Piszu postanowił dać nam szansę na realizację tych marzeń niczym bohater jednego z opowiadań Marlow, przy czym dając nam całkowicie przeciwne odczucia niż wspomniany bohater „Jądra Ciemności”

Hotel Joseph Conrad to przytulne miejsce nad jeziorem Roś w Piszu. Postanowiliśmy go odwiedzić, aby porozmawiać z właścicielem hotelu Markiem Łachaczem oraz zapoznać się z oferowanymi atrakcjami. Subiektywnie zdradzę, że było warto, tam nawet słońce zaświeciło, choć od wielu dni widziałem jedynie zachmurzone niebo. 

Teren jest bardzo duży dzięki czemu po za pokojami w budynku głównym znajdziemy również domki, w których organizowane są kolonie, budynek sali konferencyjnej, parking, miejsce do spacerowania i obserwowania jeziora o czym zresztą można przeczytać poniżej. 

Kamil Czechowski (redaktor): Proszę w kilku słowach powiedzieć coś na temat hotelu i załogi.

Marek Łachacz (właściciel hotelu): Jest to kameralny hotel położony nad południowym brzegiem jeziora Roś w jego wschodniej części. Posiadany własną linię brzegową, niedaleko znajduje się rzeka Pisa oraz Puszcza Piska. W hotelu znajdują się przede wszystkim pokoje dwuosobowe w stylu marynistycznym. Hotel może pochwalić się wysokimi notami od podróżujących, dodatkowo zostaliśmy wyróżnieni znakiem produktu Warmii i Mazur, a restauracja hotelowa należy do Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Warmia, Mazury, Powiśle. Nasza kadra związana jest przede wszystkim z wodą. Łączy nas pasja do sportów wodnych i aktywnego wypoczynku. Wśród nas znajdziecie kajakarzy, żeglarzy, windsurferów, a nawet nurka.

Kamil: Jakie rozrywki hotel może zaproponować klientom zarówno w okresie letnim jak i zimowym?

Marek: Naszym największym atutem jest lokalizacja. Znajdujemy się nad samym jeziorem, nieopodal Puszczy Piskiej, na uboczu miasta, ale do centrum tylko 10minut spacerem. Bliskość natury skłania nas do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Oferujemy szereg możliwości aktywnego wypoczynku w zależności od indywidualnych upodobań przez cały rok. Wiosną polecamy spacery po duktach Puszczy Piskiej i pobliskich rezerwatów przyrody oraz wycieczki rowerowe. Lato to czas sportów wodnych, a żeglarstwo to nasza pasja, którą pragniemy zaszczepić wśród naszych gości. Głód dzikiej przyrody zaspokoi spływ kajakowy meandrami rzeki Pisy. Dla poszukujących mocniejszych doznań polecamy windsurfing lub wakeboard. Preferującym spokojniejszy tryb życia rekomendujemy przejażdżkę rowerem wodnym lub statkiem „z tamtej epoki”. W międzyczasie można skorzystać z naszej strefy wypoczynku, rozłożyć się na leżaku bądź w hamaku, upiec kiełbaskę na grillu lub rozpalić ognisko. Jesień to czas żniw grzybiarzy i wędkarzy. Zimą zaś jeździmy na nartach biegowych, organizujemy kuligi, a gdy skuje lodem jezioro zakładamy łyżwy bądź latamy na bojerach. Personel recepcji w sposób fachowy pomoże Wam w zaplanowaniu pobytu. 

Kamil: Wiemy, że ośrodek znajduje się nad samym jeziorem, całe mazury również słynną z jezior dzięki czemu restauracje szczycą się w swoich kartach rybami podanymi na tysiące sposobów. Czy u Was również zostaniemy zachęceni do tego zdrowego posiłku? 

Marek: Jak już wspominałem, nasza restauracja „Smuga Cienia” jest członkiem Dziedzictwa Kulinarnego Warmia-Mazury-Powiśle. Jest to dla nas bardzo ważne, gdyż potwierdza, że korzystamy z lokalnych produktów i dbamy o lokalne receptury. W karcie znajdziemy dania kuchni polskiej w nowoczesnym wydaniu z dobrych jakościowo składników. Jednym z naszych popisowych dań jest sandacz na kapuście, który jak mówią nasi goście jest jednym z najlepszych jakie można zjeść na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Dodatkowo naszą ofertę uzupełniają domowe kompoty, lemoniady, regionalne piwa, pieczone przez naszą hotelową cukiernię ciasta oraz przetwory. Po za stałym menu można znaleźć dania sezonowe, których dostępność jest zależna od pór roku.

Kamil: Hotel gwarantuje nie tylko nakarmienie i nocleg, ale również lekcje sportów wodnych. Czego możemy nauczyć się podczas pobytu?

Marek: Gwarantujemy komfortowy nocleg oraz pyszne i zdrowe posiłki na bazie regionalnych produktów w restauracji z pięknym widokiem na jezioro, ale to oczywiście tylko podstawa naszej oferty. Uzupełnieniem jest skorzystanie ze sprzętu wypożyczalni i porady doświadczonych instruktorów. Zaczynając od najprostszych rzeczy poznamy tutaj sekrety wioślarstwa i kajakarstwa. Tajniki windsufringu pokaże nam instruktor z kilkudzięsięcioletnim doświadczeniem. Gdyby to było mało z największą przyjemnością pomożemy spróbować swoich sił za sterami żaglówki, odbyć pełen kurs na patent żeglarza jachtowego, zdobyć uprawnienia sternika motorowodnego, nauczyć się pływać na wakeboardzie. Dla ciekawych jak Mazury wyglądają spod tafli wody mamy lekcję snorkelingu, a nawet kursy nurkowania. Osoby chcące nauczyć się łowić ryby również mogą skorzystać z naszej oferty wędkowania z instruktorem. 

Kamil: Klient czy gość? Wiemy, że w restauracjach i hotelach używa się określenia „gość”, aby czuć się swobodniej. Czy w Hotelu Joseph Conrad można poczuć się, jak u krewnych na działce?

Marek: Jesteśmy kameralnym obiektem z niewielką liczbą pokoi, ale za to dużą ofertą dla aktywnych i miłośników przyrody, żeglarstwa, wszelako rozumianego aktywnego wypoczynku oraz do chęci poznania drugiego człowieka i pokazania mu piękna naszych terenów. Cała filozofia towarzysząca nam od początku działalności jest kontynuowana przez nas zespół, ciągle dążymy do tego, żeby każdy podróżny czuł się komfortowo i mógł wypocząć w przyjaznej atmosferze. Nie wiem czy „u krewnych na działce” to na pewno dobre określenie, ale swobodna, nieformalna atmosfera, indywidualne podejście i pełna energii kadra z pewnością pozwolą się poczuć jak u starych dobrych znajomych. 

Kamil: Czy po za funkcją właściciela jest Pan również architektem? Między innymi recepcja w kształcie jachtu jest Pana pomysłem, jakimi innymi ciekawostkami może się Pan pochwalić? 

Marek: Z wykształcenia jestem inżynierem budownictwa wodnego natomiast życiowe losy tak się potoczyły, że zająłem się turystyką. Recepcja wraz z domami na wodzie są naszymi wspólnymi pomysłami, które nawiązują do ogólnej stylistyki obiektu. Generalnie stawiam na niekonwencjonalne rozwiązania w prostej, ale nieszablonowej formie, które będą cieszyły oko nawet po latach. 

Kamil: W jakim kierunku rozwija się hotel? Jakie ma plany na najbliższe lata i jak ma wyglądać „wioska na wodzie”?

Marek: Rozwijamy się dynamicznie, w tym roku oddaliśmy do użytku nowoczesne centrum konferencyjno- bankietowe z innowacyjnym zapleczem technologicznym. W kolejnym etapie skupiamy się na koncepcie relaksu na wodzie O każdej porze roku. Pomysł „wioski na wodzie” już od dłuższego czasu jest na „tapecie”. Pierwsze kroki poczyniliśmy dwa lata temu budując marinę na pomostach pływających nieingerujących w środowisko naturalne dna jeziora. Drugi etap to budowa prototypu domu na wodzie, który nadawałby się do użytku przez cały rok. Projekt uznajemy za udany, a w budowie są kolejne dwa domy, sauna oraz gabinet masażu, a wszystko na wodzie. Przewidywany plan zamknięcia inwestycji to 2022 rok. 

Kamil: Biznes, wakacje z rodziną czy romantyczny wyjazd we dwoje? Jacy goście czują się najlepiej w hotelu i co możecie zaoferować dla każdej z tych grup?

Marek: Dotychczas głównie skupialiśmy się na ofercie skierowanej do osób szukających wytchnienia od zgiełku miasta. Od czerwca tego roku nowo wybudowane centrum konferencyjne rozszerzyło naszą ofertę na gości biznesowych. Jesteśmy przygotowani do organizacji wszelkich eventów firmowych: konferencji, szkoleń, integracji oraz wystaw. Atmosferze nawiązywania relacji biznesowych i koncentracji sprzyja otoczenie oraz możliwość korzystania z infrastruktury na świeżym powietrzu. Ze względu na kameralność obiektu jesteśmy w stanie realizować ofertę biznesową na wyłączność co jest niezwykle istotne w obecnych czasach.

Na wakacje z rodziną i przyjaciółmi również jesteśmy dobrze przygotowani, dzięki naszej ofercie rekreacyjnej każdy znajdzie coś dla siebie. Podczas pobytu z dziećmi można zapisać je np. na szkolenie z windsurfingu lub całą rodziną skorzystać z lekcji żeglarstwa. Znajdujemy się na początku szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, co sprawia, że jesteśmy idealnym miejscem jako baza wypadowa, aby zwiedzać i odkrywać Mazury od strony lądu i wody. 

Piękne zachody słońca widziane z okien pokoi, cisza i aura intymności otaczająca nasz obiekt zachęcają do pobytów we dwoje. Nieprzemierzone połacie lasów Puszczy Piskiej, w których częściej można spotkać dzikiego zwierza niż człowieka nadają się idealnie na romantyczne spacery. Nasza restauracja specjalizuje się w romantycznych kolacjach przy świecach ze specjalnym menu dedykowanym zakochanym. Sercem restauracji jest kominek z otwartym paleniskiem przy którym można przycupnąć z kubkiem gorącej herbaty po intensywnie spędzonym dniu. 

Kamil: Czy światowe zamieszanie, którego doświadczamy przez niemal cały rok wpłynęło na działanie hotelu i jak hotel sobie radzi w tej rzeczywistości?

Marek: Dla wszystkich był to bardzo trudny rok. Obostrzenia, zakazy i ograniczenia w przemieszczaniu się wpłynęły znacząco na sytuację finansową hoteli na całym świecie, nas niestety również to dotknęło. Dzięki naszym gościom, którzy przełożyli swoje wyjazdy z marca, kwietnia i maja na późniejszy termin, udało nam się przetrwać najtrudniejsze chwile. Oprócz strat finansowych dostrzegamy negatywne konsekwencje pandemii w kontekście relacji międzyludzkich i ogólnej motywacji do działania. W momencie gdy jesteśmy objęci zakazem pełnego funkcjonowania hotelu, ruch turystyczny nie istnieje, a perspektywa powrotu do względnej „normalności” nieuchronnie się oddala. Z jednej strony robimy oferty, pakiety, przygotowujemy się do organizacji imprez, a za chwilę okazuje się, że cała praca poszła na marne, bo nie można ich zrealizować. Zazwyczaj „gwarna restauracja” teraz świeci pustkami. Nie siedzimy z założonymi rękami. Przygotowujemy się na lepsze czasy: remontujemy, aranżujemy, szkolimy się, ale jakoś tak smutno bez gości, którzy zawsze byli sercem naszego hotelu.

 

Podaj dalej!

Czechowski Kamil

gen. Robert Baden-Powell, twórca skautingu powiedział „zostaw świat lepszym niż go zastałeś”. Trudno to zrealizować, ale od czego są marzenia? Twardo stąpający po ziemi romantyk. specjalista ds. bezpieczeństwa, przedsiębiorca, miłośnik gotowania, ale na pewno nie zmywania. Kiepski polonista i jeszcze gorszy matematyk 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *